nie wypada mi już skończyć
za późno skarżyć się na klęskę
tak dobrze dniami obrobioną
każda litość jest kłamstwem
ale to prawda rozszarpała sny
skończy się wszystko poza mną
ta przerwa między ciszą a ciszą
nie przyłożę do tego ręki
sparzy mnie wieczność i zostanę
nie wypada mi już skończyć
gdy ciągle jeszcze mnie spisujesz
z tej zostawionej pustej kartki
autor: Maja Hypki-Grabowska
ostatnia modyfikacja: 2017-01-03
Ta praca należy do kategorii:
Komentarze (1):
Ej, czyżby na horyzoncie jawił się koniec "dekadectwa" u autorki "nie wypada mi, nie przyłożę do tego ręki, skończy sie wszystko poza mną" ? Końcówka jest bardzo enigmatyczna "spisujesz mnie z tej zostawionej pustej kartki", to przywodzi na myśl Naszego Stwórcę i tabulę rasa, którą jesteśmy przy narodzinach. Udany wiersz!